Co wiemy dziś
Ustalenie NIK
nieprawidłowości wskazane przez NIK
Nie wszystkie zbadane inwestycje były porzucone.
Zarzuty lub kontrola nie przesądzają winy.
Poniżej: kto odpowiadał, czyje pieniądze obejmuje sprawa, co zakwestionowano i jaki jest aktualny stan postępowania.
Kto kierował Służbą Więzienną w badanym okresie?
Jacek Kitliński → Andrzej PeckaZa przyznawanie dotacji i nadzór odpowiadali kolejni Dyrektorzy Generalni Służby Więziennej jako dysponenci Funduszu. Poszczególne inwestycje prowadziły jednostki penitencjarne.
Jacek Kitliński — dyrektor generalny Służby Więziennej do 29 grudnia 2023 r.
Kierował Służbą Więzienną przez większość okresu objętego kontrolą inwestycji. Kontrola obejmowała jednak wiele jednostek i umów, więc nie można przypisać mu każdej decyzji inwestycyjnej.
kierował Służbą Więzienną przez większość badanego okresuAndrzej Pecka — dyrektor generalny Służby Więziennej od stycznia 2024 r.
Objął kierownictwo w końcowej części okresu i na etapie działań po zmianie władz. Nie odpowiada automatycznie za inwestycje z wcześniejszych lat.
obecne kierownictwo · końcowa część kontroliPubliczny materiał NIK nie publikuje nazwisk osób objętych zawiadomieniami. Nazwiska dyrektorów pokazują nadzór centralny, a nie automatyczną odpowiedzialność za każdą z badanych budów.
Skąd pochodziły środki?
Środki publiczneCentralny Zarząd Służby Więziennej rozpatrywał wnioski jednostek i przekazywał dotacje z Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazanych.
Kto otrzymał środki i co zakwestionowano?
Wiele jednostek i firm budowlanychKomunikat NIK opisuje 50 zbadanych zadań inwestycyjnych oraz dwie dotacje mieszkaniowe. Nie przedstawia w jednym miejscu pełnej listy wykonawców, umów i płatności dla każdej hali lub kwatery.
Co miało powstać lub się zmienić?Fundusz miał przede wszystkim tworzyć miejsca pracy dla osób osadzonych. Budowano więc hale, które miały być wynajmowane firmom zatrudniającym więźniów, a dochody miały wspierać dalszą aktywizację zawodową.
Co ustalono?NIK wskazała 149,5 mln zł nieprawidłowości. W tej kwocie było m.in. 70 mln zł dotacji na mieszkania dla funkcjonariuszy poza ustawowym celem Funduszu, 34,5 mln zł na 14 niewykorzystywanych hal oraz 45 mln zł na nieuzasadnione rozpoczęcie budowy kwater w Raciborzu.
Co wyszło w praktyce?Według stanu na 31 grudnia 2024 r. w 14 halach za 34,5 mln zł nie pracowali więźniowie, hale nie były wykorzystywane i jednocześnie generowały koszty utrzymania. Dodatkowo z Funduszu finansowano mieszkania dla funkcjonariuszy, choć nie taki był jego ustawowy cel.
O jakiej kwocie mówimy?149,5 mln zł to łączny wymiar finansowy nieprawidłowości wskazanych przez NIK — nie koszt wszystkich inwestycji Funduszu.
Jak czytać przepływ pieniędzy?W latach 2016–2024 zaakceptowano 509 wniosków o dotacje za 940 mln zł. NIK zbadała 50 zadań za 216,8 mln zł i dwie dotacje mieszkaniowe za 70 mln zł; 149,5 mln zł to finansowy wymiar wykrytych nieprawidłowości, a nie suma, którą należy jeszcze raz doliczać do kosztu Funduszu.
Jaki jest stan sprawy i czego nadal nie wiemy?
Stan obecnyNie wszystkie zbadane inwestycje były porzucone. Czerwony status dotyczy konkretnych nieprawidłowości opisanych przez NIK. Izba zawiadomiła prokuraturę i zaleciła wzmocnienie nadzoru.
Czego brakuje?Potrzebna jest tabela każdej z 14 pustych hal: lokalizacja, wykonawca, koszt, data odbioru, planowany i faktyczny najemca, liczba zatrudnionych osadzonych, koszt utrzymania i obecny sposób wykorzystania.
Co powinno wydarzyć się teraz?Poprosić CZSW o aktualny stan 14 hal, listę wykonawców, umowy, płatności, koszty utrzymania oraz informację o odzyskiwaniu środków i wykonaniu wniosków NIK.
Jak czytać status?NIK opisała działania niezgodne z prawem, niecelowe i niegospodarne oraz zawiadomiła prokuraturę. Zawiadomienie nie jest prawomocnym wyrokiem wobec konkretnej osoby.



