Co wiemy dziś
Ustalenie NIK
wartość dotacji po aneksach
Budynek powstał, ale kontrola wykazała poważne problemy z przyznaniem, zwiększaniem i wydawaniem dotacji.
Wpis powtarza ustalenia NIK, w tym użyte przez Izbę określenie defraudacji.
Poniżej: kto odpowiadał, czyje pieniądze obejmuje sprawa, co zakwestionowano i jaki jest aktualny stan postępowania.
Kto zarządzał Funduszem, a kto realizował inwestycję?
Zbigniew Ziobro / Marcin Romanowski / Michał OlszewskiMinister Sprawiedliwości był dysponentem Funduszu i akceptował dotację oraz aneksy. Fundacja Profeto.pl odpowiadała za inwestycję, wybór wykonawców, wydatki i rozliczenie zadania.
Michał Olszewski — prezes Fundacji Profeto.pl
Prokuratura przedstawiła mu zarzuty w śledztwie dotyczącym dotacji dla Profeto, a następnie uzupełniła je o kolejne zarzuty. Nie zapadł prawomocny wyrok.
podejrzany · postępowanie w tokuMarcin Romanowski — były wiceminister sprawiedliwości nadzorujący Fundusz
Prokuratura ogłosiła mu zarzuty w śledztwie Funduszu Sprawiedliwości. Zarzuty nie są prawomocnym wyrokiem.
Kontekst polityczny lub instytucjonalny: Suwerenna Polska / klub parlamentarny PiS — funkcja polityczna w okresie nadzoru
podejrzany · postępowanie w tokuZbigniew Ziobro — ówczesny Minister Sprawiedliwości i dysponent Funduszu
Ma status podejrzanego w szerszym śledztwie dotyczącym zarządzania Funduszem Sprawiedliwości. Portal nie przypisuje całej dotacji Profeto jednej osobie ani nie traktuje zarzutów jak wyroku.
Kontekst polityczny lub instytucjonalny: Suwerenna Polska / obóz Zjednoczonej Prawicy — minister w badanym okresie
podejrzany · śledztwo Funduszu SprawiedliwościWobec wskazanych osób obowiązuje domniemanie niewinności. Kwota 98,9 mln zł opisuje dotację po aneksach, a nie kwotę przypisaną karnie każdej z tych osób.
Skąd pochodziły środki?
Środki publiczneMinisterstwo Sprawiedliwości przyznało dotację z Funduszu Sprawiedliwości. Kwota wzrosła z 43,3 mln zł w 2020 r. do 98,9 mln zł w 2023 r.
Kto otrzymał środki i co zakwestionowano?
Fundacja Profeto.pl i generalni wykonawcyPierwszy generalny wykonawca został według NIK wybrany nieuczciwie i bez konkurencji. W 2022 r. wybrano kolejnego, któremu niezasadnie zwiększono wynagrodzenie o ponad 14,3 mln zł.
Co miało powstać lub się zmienić?Miał powstać specjalistyczny ośrodek pomocy osobom pokrzywdzonym przestępstwem — z lokalami interwencyjnymi i miejscem świadczenia pomocy. Na samą pomoc planowano 3,5 mln zł i jeden rok działania.
Co ustalono?NIK ustaliła m.in. 27,7 mln zł wydatków niekwalifikowalnych podczas samowoli budowlanej, ponad 2 mln zł zakupów po zawyżonych cenach, 7,2 mln zł płatności za niewykonane roboty oraz 476,9 tys. zł defraudacji.
Co wyszło w praktyce?Powstał budynek o powierzchni ponad 6 tys. m² z 29 lokalami interwencyjnymi, studiami nagrań, reżyserkami, salą widowiskową i garażem. NIK wskazała, że tylko niewielka część całej dotacji była przeznaczona bezpośrednio na pomoc pokrzywdzonym.
O jakiej kwocie mówimy?98,9 mln zł wyniosła dotacja po kolejnych aneksach; jest to wartość finansowania projektu, a nie automatycznie kwota straty.
Jak czytać przepływ pieniędzy?Dotacja rosła: 43,3 mln zł, następnie 59,3 mln zł, 72 mln zł i 98,9 mln zł. NIK podała osobne kategorie nieprawidłowości; mogą się one częściowo odnosić do tych samych przepływów, więc aplikacja nie sumuje ich automatycznie.
Jaki jest stan sprawy i czego nadal nie wiemy?
Stan obecnyBudynek powstał, ale kontrola wykazała poważne problemy z przyznaniem, zwiększaniem i wydawaniem dotacji. Dokumentacja NIK została przekazana Prokuratorowi Krajowemu do wykorzystania w postępowaniach.
Czego brakuje?Potrzebny jest aktualny stan prawny budynku, pełne rozliczenie dotacji, lista wykonawców i podwykonawców, kwota odzyskana przez państwo, zakres realnie udzielonej pomocy oraz stan postępowań.
Co powinno wydarzyć się teraz?Poprosić Ministerstwo o aktualne rozliczenie 98,9 mln zł, kwoty odzyskane i należne do zwrotu, wykonanie wniosków NIK oraz publiczny wykaz umów i rezultatów pomocy.
Jak czytać status?Wpis powtarza ustalenia NIK, w tym użyte przez Izbę określenie defraudacji. O odpowiedzialności karnej konkretnych osób rozstrzygają prokuratura i sądy.



