Co wiemy dziś
Ustalenie NIK
wydatki na 20 skontrolowanych kampanii
Badane kampanie są zakończone.
NIK przygotowała zawiadomienia do prokuratury dotyczące kampanii „Zwroty, które cieszą”.
Poniżej: kto odpowiadał, czyje pieniądze obejmuje sprawa, co zakwestionowano i jaki jest aktualny stan postępowania.
Kto kierował urzędami przy wyróżnionej kampanii z 2023 r.?
Mateusz Morawiecki / Magdalena RzeczkowskaZa poszczególne kampanie odpowiadały KPRM, Ministerstwo Zdrowia, Ministerstwo Finansów oraz Ministerstwo Klimatu i Środowiska.
Mateusz Morawiecki — Prezes Rady Ministrów w czasie kampanii KPRM objętych kontrolą
Kierował KPRM w okresie objętym kontrolą, w tym podczas kampanii „Zwroty, które cieszą”. NIK oceniła działania urzędów, ale nie podała nazwisk sześciu urzędników objętych zawiadomieniami.
Kontekst polityczny lub instytucjonalny: Prawo i Sprawiedliwość — premier rządu w badanym okresie
kierował KPRM · nie jest imiennie wskazany w zawiadomieniu NIKMagdalena Rzeczkowska — Minister Finansów w czasie kampanii z 2023 r.
Kierowała Ministerstwem Finansów, które wraz z KPRM realizowało opisaną przez NIK kampanię z 2023 r. Publiczny komunikat nie podaje, że była jedną z sześciu osób objętych zawiadomieniami.
kierowała resortem przy kampanii z 2023 r.Kontrola objęła 20 kampanii czterech urzędów. NIK złożyła zawiadomienia dotyczące sześciu urzędników, ale nie podała ich nazwisk, dlatego nie utożsamiamy automatycznie kierowników urzędów z osobami objętymi zawiadomieniami.
Skąd pochodziły środki?
Środki publiczneCztery urzędy zleciły w latach 2016–I połowa 2023 r. 123 kampanie. NIK szczegółowo zbadała 20 z nich.
Kto otrzymał środki i co zakwestionowano?
Agencje, media i inni wykonawcy kampaniiWykonawcy różnili się w zależności od kampanii. Pełne nazwy i kwoty należy odtworzyć z umów każdego urzędu; komunikat NIK koncentruje się na sposobie planowania, zakupu emisji i mierzenia efektów.
Co miało powstać lub się zmienić?Kampanie miały poprawiać zdrowie, bezpieczeństwo, zachowania ekologiczne albo wyjaśniać działania państwa. Dobra kampania powinna mieć konkretną grupę odbiorców i miernik realnej zmiany.
Co ustalono?NIK ustaliła, że wiele kampanii liczono przez liczbę spotów, billboardów lub wyświetleń, zamiast sprawdzać zmianę zachowań. Dla 12 kampanii za 32,6 mln zł nie dało się ustalić wpływu, a trzy kampanie za 60,4 mln zł okazały się nieskuteczne.
Co wyszło w praktyce?Spoty i materiały zostały wyemitowane, ale w większości przypadków urzędy nie potrafiły pokazać, że zmieniły wiedzę lub zachowanie odbiorców. NIK wskazała też 19 mln zł wydanych z naruszeniem prawa i 12 mln zł z naruszeniem zasad należytego zarządzania finansami.
O jakiej kwocie mówimy?Ponad 148 mln zł wydano bez gwarancji skuteczności w 20 kampaniach zbadanych przez NIK; wszystkie 123 kampanie czterech urzędów kosztowały 482,8 mln zł.
Jak czytać przepływ pieniędzy?482,8 mln zł to koszt wszystkich 123 kampanii czterech urzędów. Kwota 148 mln zł dotyczy badanych wydatków bez gwarancji efektywności. Tych wartości nie wolno dodawać — 148 mln zł jest częścią szerszego kosztu.
Jaki jest stan sprawy i czego nadal nie wiemy?
Stan obecnyBadane kampanie są zakończone. Do sprawdzenia pozostaje wykonanie zaleceń NIK, kary umowne i to, czy nowe kampanie mają już cele mierzące efekt, a nie tylko zasięg.
Czego brakuje?Potrzebny jest rejestr 20 zbadanych kampanii: nazwa, urząd, wykonawca, kwota, miernik, wynik, zakupione emisje, kary i działania naprawcze.
Co powinno wydarzyć się teraz?Poprosić KPRM o dokumenty kampanii zlecanych przez Kancelarię, wykonawców, badania efektu i realizację zaleceń NIK. Dla części ministerialnej potrzebne są osobne wnioski do właściwych resortów.
Jak czytać status?NIK przygotowała zawiadomienia do prokuratury dotyczące kampanii „Zwroty, które cieszą”. Nie oznacza to zarzutu karnego wobec każdego urzędnika lub wykonawcy wszystkich kampanii.



