Co wiemy dziś
Śledztwo prokuratury w toku
minimalna szkoda szacowana na początku śledztwa
Śledztwo trwa i zostało przedłużone do 17 stycznia 2027 r.
To trwające śledztwo, nie prawomocny wyrok.
Poniżej: kto odpowiadał, czyje pieniądze obejmuje sprawa, co zakwestionowano i jaki jest aktualny stan postępowania.
Kto prowadzi sprawę?
Prokuratura Regionalna w Katowicach i CBZCProkurator Generalny powołał siedmioosobowy zespół Prokuratury Krajowej do dalszego prowadzenia śledztwa; od 1 października kieruje nim prokurator Marek Wełna. Wcześniej sprawę prowadziła jednostka terenowa PK w Katowicach. Czynności wykonują także CBZC i Policja. Prokuratura podała inicjały pięciu podejrzanych: Anny P., Jaromiry W., Rafała Z., Romana Ż. i Artura K. Cztery pierwsze osoby zostały we wrześniu tymczasowo aresztowane; komunikat z 22 września nie rozstrzyga o środku zapobiegawczym wobec Artura K. Każda z tych osób korzysta z domniemania niewinności.
Marek Wełna — prokurator kierujący zespołem PK do sprawy Zondacrypto od 1 października 2026 r.
Prokurator Generalny powołał siedmioosobowy zespół do dalszego prowadzenia śledztwa. To rola w organie ścigania, nie podejrzenie udziału w badanym procederze.
kieruje zespołem śledczymArtur K. — podejrzany wskazany inicjałem nazwiska przez Prokuraturę Krajową
22 września 2026 r. usłyszał dwa zarzuty obejmujące m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i zarzucane szkody w majątku podmiotów związanych z giełdą. Komunikat nie podaje końcowej decyzji o środku zapobiegawczym; nie ma prawomocnego wyroku.
zarzuty · bez prawomocnego wyrokuAnna P., Jaromira W. i Rafał Z. — podejrzani wskazani inicjałami przez Prokuraturę Krajową
Usłyszeli zarzuty dotyczące między innymi majątku operatora Zondacrypto, a sąd 4 września 2026 r. zastosował wobec nich tymczasowe aresztowanie. Zakres zarzutów jest różny dla każdej osoby; nie ma prawomocnego wyroku.
zarzuty i tymczasowe aresztowanie · bez wyrokuRoman Ż. — podejrzany wskazany inicjałem przez Prokuraturę Krajową
Usłyszał dwa zarzuty dotyczące grupy przestępczej i 7,8 mln zł środków użytkowników giełdy. Nie przyznał się; 8 września 2026 r. sąd zastosował tymczasowe aresztowanie.
zarzuty i tymczasowe aresztowanie · bez wyrokuPrzemysław Kral — prezes Zondacrypto wskazywany w materiale parlamentarnym
Jest publicznie łączony z zarządzaniem platformą. Komunikaty Prokuratury Regionalnej w Katowicach nie podały jednak nazwisk osób podejrzanych ani informacji o przedstawieniu mu zarzutów.
rola w spółce · bez ogłoszonych zarzutówProkuratura podała imiona i inicjały nazwisk podejrzanych, dlatego portal nie rozwija ich do pełnych nazwisk. Informacja z mównicy sejmowej, że prezes wyjechał do Izraela, jest wypowiedzią poselską — nie ustaleniem prokuratury. Portal nie nazywa tego ucieczką i nie przypisuje winy bez zarzutów lub wyroku.
Czyje pieniądze obejmuje sprawa?
Prywatne środki klientówNie dotyczy zamówienia ani dotacji publicznej. Sprawa obejmuje pieniądze klientów prywatnej platformy. W portalu pokazujemy ją wyłącznie jako temat ochrony obywateli, nadzoru rynku i działania organów państwa.
Wobec kogo ogłoszono zarzuty, a kto występuje tylko w roli zarządczej?
Anna P., Jaromira W., Rafał Z., Roman Ż. i Artur K. — podejrzani; Przemysław Kral — prezes bez ogłoszonych zarzutówProkuratura ujawniła jedynie imiona i inicjały nazwisk pięciu osób, które we wrześniu usłyszały zarzuty. Nie wolno rozwijać ich nazwisk na podstawie domysłów. Przemysław Kral jest publicznie wskazywany jako prezes platformy, ale oficjalne komunikaty nie informują o przedstawieniu mu zarzutów.
Co miało powstać lub się zmienić?Platforma miała umożliwiać klientom kupowanie, przechowywanie i wymianę kryptowalut oraz walut tradycyjnych.
Co ustalono?Prokuratura prowadzi śledztwo dotyczące podejrzenia oszustwa na szkodę klientów Zondacrypto oraz przepływów majątku operatora platformy. Do 22 czerwca zarejestrowano ponad 3600 zawiadomień, a w lipcu zabezpieczono 4 mln euro we Francji. We wrześniu zarzuty usłyszeli Anna P., Jaromira W., Rafał Z., Roman Ż. oraz 22 września Artur K. Zakres zarzutów różni się między osobami; nie ma prawomocnego wyroku.
Co wyszło w praktyce?Tysiące osób zgłosiły utratę dostępu do środków lub inne szkody. Organy zabezpieczyły dużą ilość danych i część pieniędzy, ale zabezpieczenie 4 mln euro nie oznacza jeszcze zwrotu tych środków klientom.
O jakiej kwocie mówimy?Co najmniej 350 mln zł to wstępny szacunek szkody podany przez prokuraturę 17 kwietnia 2026 r. Dotyczy prywatnych środków klientów, a nie wydatku z budżetu państwa. Ostateczna kwota może się zmienić wraz z analizą kolejnych zawiadomień i danych.
Jak czytać przepływ pieniędzy?Wstępny szacunek szkody wynosi co najmniej 350 mln zł. Osobno zabezpieczono 4 mln euro, czyli ponad 17,3 mln zł. Tych kwot nie odejmujemy od siebie: pierwsza opisuje szacowaną szkodę, a druga środki czasowo zabezpieczone w toku postępowania.
Jaki jest stan sprawy i czego nadal nie wiemy?
Stan obecnyŚledztwo trwa i zostało przedłużone do 17 stycznia 2027 r. Od 1 października 2026 r. prowadzi je siedmioosobowy zespół Prokuratury Krajowej pod kierownictwem Marka Wełny. Operator BB Trade Estonia OÜ ogłosił upadłość 27 sierpnia 2026 r. Prokuratura Krajowa przypomina, że wierzyciele muszą zgłosić roszczenia syndykowi do 27 października 2026 r.; samo zawiadomienie prokuratury ani status pokrzywdzonego nie zastępują zgłoszenia w postępowaniu upadłościowym.
Czego brakuje?Nie ma jeszcze końcowej liczby pokrzywdzonych, ostatecznej wartości szkody, pełnej mapy przepływów ani informacji, jaka część masy upadłości i zabezpieczonych środków zostanie odzyskana i zwrócona klientom. Komunikat z 22 września nie podaje decyzji o ewentualnym środku zapobiegawczym wobec Artura K.
Co powinno wydarzyć się teraz?Wierzyciele powinni dochować terminu 27 października 2026 r. na zgłoszenie roszczeń syndykowi. Równolegle prokuratura powinna zakończyć analizę danych, ustalić pełną skalę szkody i zdecydować o dalszych zarzutach lub akcie oskarżenia.
Jak czytać status?To trwające śledztwo, nie prawomocny wyrok. Określenie „Amber Gold 2.0” jest oceną polityczną lub medialną i nie stanowi ustalenia organu. Portal nie przypisuje winy osobom, którym nie udowodniono jej w sądzie.



